Szanowni Państwo,

Medycyna Praktyczna wykorzystuje w swoich serwisach pliki cookies i inne pokrewne technologie. Używamy cookies w celu dostosowania naszych serwisów do Państwa potrzeb oraz do celów analitycznych i marketingowych. Korzystamy z cookies własnych oraz innych podmiotów – naszych partnerów biznesowych.

Ustawienia dotyczące cookies mogą Państwo zmienić samodzielnie, modyfikując ustawienia przeglądarki internetowej. Informacje dotyczące zmiany ustawień oraz szczegóły dotyczące wykorzystania wspomnianych technologii zawarte są w naszej Polityce Prywatności.

Korzystając z naszych serwisów bez zmiany ustawień przeglądarki internetowej wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie plików cookies i podobnych technologii, opisanych w Polityce Prywatności.

Państwa zgoda jest dobrowolna, jednak jej brak może wpłynąć na komfort korzystania z naszych serwisów. Udzieloną zgodę mogą Państwo wycofać w każdej chwili, co jednak pozostanie bez wpływu na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego wcześniej na podstawie tej zgody.

Klikając przycisk Potwierdzam, wyrażacie Państwo zgodę na stosowanie wyżej wymienionych technologii oraz potwierdzacie, że ustawienia przeglądarki są zgodne z Państwa preferencjami.

80% zakażeń szpitalnych przenoszonych jest przez dotyk

Zbigniew Wojtasiński
80% zakażeń szpitalnych przenoszonych jest przez dotyk
Fot. pixabay.com

Zdecydowana większość, bo aż 80% zakażeń szpitalnych przenoszonych jest przez dotyk – podkreśla prof. Charles W. Keevil z University of Southmapton.

Specjalista zajmujący się zakażeniami szpitalnymi wygłosił na ten temat wykład podczas pobytu w Warszawie. Jego zdaniem wielu tych infekcji można byłoby uniknąć, gdyby pracownicy opieki medycznej bardziej przestrzegali odpowiednich procedur dekontaminacji rąk. Trzeba stosować również środki zaradcze zmniejszające ryzyko zakażeń.

Z opublikowanego w 2016 r. raportu Europejskiego Centrum ds. Zapobiegania i Kontroli Chorób (ECDC) wynika, że w Europie każdego roku dochodzi do 2,6 mln zakażeń szpitalnych, a u 91 tys. pacjentów są one tak poważne, że kończą się zgonem.

Według tego samego raportu w Polsce zdarza się rocznie około 500 tys. zakażeń szpitalnych. Wynika to z ankiety 35 szpitali, w których w ciągu roku przebywało ponad 8 tys. pacjentów. Odsetek zakażonych był w nich podobny, jak w innych krajach, i nie przekraczał 6% Ponieważ Narodowy Fundusz Zdrowia co roku płaci za 8 mln hospitalizacji - wyliczono, że liczba infekcji szpitalnych może sięgać około 0,5 mln.

Prof. Charles W. Keevil podkreśla, że zakażenia szpitalne powodują powikłania, które w Europie są powodem 16 mln dodatkowych dni pobytu chorego w szpitalu. Generuje to bezpośrednie dodatkowe koszty hospitalizacji sięgające 7 mld euro rocznie.

„Aby uzmysłowić sobie, jak poważny jest to problem, wyobraźmy sobie, że jedynie w USA z powodu zakażeń szpitalnych codziennie umiera 350 osób. To tak jakby codziennie w katastrofie Boeinga 747 zginęło tylu pasażerów” – podkreśla brytyjski specjalista.

Zakażenia szpitalne przenoszone są bezpośrednio przez zainfekowane ręce, jak również podczas różnych zabiegów, takich jak cewnikowanie, użycia respiratora oraz na skutek zwykłego wkłucia.

Coraz bardziej niepokojące jest, że wywołane przez bakterie zakażenia szpitalne coraz częściej oporne są na działanie antybiotyków. Zdaniem prof. Keevila już 70% tych infekcji nie poddaje się działaniu przynajmniej jednego antybiotyku. "Wiele zakażeń szpitalnych opornych jest na kilka antybiotyków o szerokim spektrum działania" – dodaje.

Według raportu Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) opublikowanego w 2015 r., w Europie każdego roku zdarza się 400 tys. infekcji bakteryjnych opornych na kilka antybiotyków, z których 25 tys. kończy się zgonem.

Public Health England wylicza, że w Anglii z powodu oporności na antybiotyki co roku umiera ponad 5 tys. pacjentów. W aż 4 przypadkach na 10 niewystarczające są antybiotyki pierwszego rzutu, kiedy dojdzie do zakażenie krwi bakteriami E. coli.

W USA aż połowa bakterii wywołujących infekcje pooperacyjne jest już oporna na antybiotyki. Dyrektor Centre for Disease Dynamics, Economics and Policy w Waszyngtonie prof. Ramanan Laxminarayan twierdzi, że do najgroźniejszych powikłań bakteryjnych dochodzi po operacjach jelita grubego oraz wymiany stawu biodrowego.

Amerykański specjalista zwraca uwagę, że oporność na antybiotyki występuje również u co czwartego chorego poddanego chemioterapii, najczęściej leczonego z powodu nowotworów.

„Niezbędne są działania na całym świecie, by zapobiec dalszemu szerzeniu się zakażeń szpitalnych, szczególnie tych najgroźniejszych, opornych na wiele antybiotyków” – podkreśla prof. Keevil.

Światowa Organizacji Zdrowia (WHO) ostrzega, że jeśli nadal będzie coraz więcej zakażeń bakteryjnych opornych na antybiotyki, to w 2050 r. będą one częstszą przyczyną zgonów na świecie, aniżeli nowotwory.

Jedną z metod zapobiegania tym infekcjom jest zaprzestanie nadużywania antybiotyków. Z raportu Public Health England wynika, że co piąty antybiotyk jest niepotrzebny przepisywany przez lekarzy. Wciąż się zdarza, że są one zażywane nawet w przypadku infekcji wirusowych, na które nie działają.

Prof. Keevil uważa, że pomocne może być użycie przedmiotów wykonanych z miedzi, ponieważ materiał ten ma właściwości bakteriobójcze, szczególnie takich jak klamki, poręcze czy tace. Mogą one przerwać przenoszenie bakterii przez pracowników medycznych.

„Dzięki przedmiotom wykonanym z miedzi metalicznej ryzyko przeniesienia bakterii w placówkach służby zdrowia jest znacznie mniejsze – podkreśla brytyjski specjalista. - Badania w USA w trzech szpitalach wykazały, że przedmioty z miedzi lub pokryte miedzią o 58% zmniejszają ryzyko zakażeń szpitalnych”.

Takie rozwiązania zastosowano niedawno w Miedziowym Centrum Zdrowia we Lubinie, w którym, z miedzi wykonane są klamki, poręcze łóżek, uchwyty, wózki i łączniki. Metal ten wykorzystano głównie w nowych salach operacyjnych, jak również w innych miejscach szpitala, najczęściej dotykanych, o największym ryzyku przeniesienia bakterii.

Prof. Keevil twierdzi, że podobne rozwiązania coraz częściej wykorzystywane są w Wielkiej Brytanii i wielu innych krajach po obu stronach Atlantyku.

Data utworzenia: 10.01.2018
80% zakażeń szpitalnych przenoszonych jest przez dotykOceń:

Zaprenumeruj newsletter

Na podany adres wysłaliśmy wiadomość z linkiem aktywacyjnym.

Dziękujemy.

Ten adres email jest juz zapisany w naszej bazie, prosimy podać inny adres email.

Na ten adres email wysłaliśmy już wiadomość z linkiem aktywacyjnym, dziękujemy.

Wystąpił błąd, przepraszamy. Prosimy wypełnić formularz ponownie. W razie problemów prosimy o kontakt.

Jeżeli chcesz otrzymywać lokalne informacje zdrowotne podaj kod pocztowy

Nie, dziękuję.

Aktualności

  • Sepsa - śmiertelne zagrożenie
    Sepsa jest jednym z głównych zagrożeń zdrowotnych XXI wieku. Powszechnie utożsamia się ją z zakażeniem typowo szpitalnym i głównie dotyczącym osób dorosłych, w tym starszych. Tymczasem, nawet do 80% przypadków zakażeń powodujących sepsę występuje w warunkach pozaszpitalnych. Ponadto w jednakowym stopniu mogą one dotyczyć dorosłych, jak i dzieci.
  • Warmińsko-mazurskie – sanepid przebada dzieci na obecność pasożytów
    Po wakacjach rozpocznie się akcja bezpłatnych badań profilaktycznych na obecność pasożytów przewodu pokarmowego u dzieci w wieku 5-6 lat z woj. warmińsko-mazurskiego – zapowiedział olsztyński Sanepid. Poprzednia taka akcja odbyła się kilkanaście lat temu.
  • Niger – 22 osoby zmarły w wyniku epidemii cholery
    Organizacja Narodów Zjednoczonych poinformowała, że w Nigrze rozprzestrzenia się epidemia cholery. Według ostatniego bilansu, opublikowanego 15 sierpnia, od początku lipca na chorobę tę zmarły 22 osoby, a 1351 jest zakażonych.